|
Figlarne rozmówki kobiety i mężczyzny w długoletnim związku. Lub skrawki tych rozmówek. Powiedzonka.
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Czytamy
Design
Kontakt
Tagi
Czytaj do poduszki!
Czytaj w komórce! (p.ly/coty) |
piątek, 09 marca 2012
Ostatnio do naszego języka wszedł nowy zwrot: "Kolejka jak do Iriny". Obejrzyjcie film "Irina Palm" - zrozumiecie.
niedziela, 05 lutego 2012
Głupawka podprysznicowa: M myje się i słucha radia, w którym podają prognozę pogody. Postanawia wkręcić K (z natury jest łatwowierna). M (krzyczy do K): Bałtyk zamarzł, mówią! Do Szwecji można jechać łyżwami! K: To na "Różę" nie chcesz iść, tak? M: (z przekąsem*) "Na rurze"? Bardzo chętnie. To coś jak "Showgirls 2"? /*M jest uprzedzony (wiem, to pewnie krzywdzące i krótkowzroczne - przyp. aut.) do współczesnych polskich filmów/
poniedziałek, 30 stycznia 2012
K ma czym oddychać*. Któregoś razu, miętosząc z upodobaniem cyc swej lubej, M wymyślił jak go opisać za pomocą trawestacji hasła reklamowego emememsów: M: Nie mieści się w ustach, ani w dłoni /*Co M bardzo się podoba/
piątek, 06 stycznia 2012
M (zainspirowany lecącymi z TV "Krzyżakami"): Byli tak - Jurand ze Spychowa, Zbyszko z Bogdańca... K: ... M: ...i Bernardyn z Zakopca
piątek, 23 grudnia 2011
K: A wczoraj to mi ścierpła wątroba M: (ryk śmiechu) K: No co? M: A to nie tak jakby powiedzieć "bolały mnie włosy"? K: Hmm, mnie często włosy bolą K i M, radząc się wcześniej kogo trzeba, poszli kupić karpie. Aha, "S" oznacza sprzedawcę, a "B" babę z kolejki. S: Taki może być? K: Nie, poproszę między kilo dwadzieścia a kilo trzydzieści. Taki najlepszy B: Nieprawda! Najlepsza ryba ma gdzieś z kilo osiemdziesiąt! K: Proszę pani. Mój tata wychowywał się z karpami, to wie
środa, 14 grudnia 2011
M budzi się nagle o 6 rano, z podejrzeniem, że to przez zjedzony zeszłego wieczoru groszek. M: (do K) Wiesz co mi się śniło? K: (zaspana) No? M: Że napisałem komuś maila: "Zmień pan zawód, albo terapeutę".
poniedziałek, 03 października 2011
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||